Bajka o choince (znalezione na forum gazety - przeklejam póki jeszcze za to nie dają pięciodcionkowca):
W tym roku na święta choinkę w ogródku przyozdobiłem lampkami. Zainwestowałem w lampki (kupa kasy...), masę wysiłku włożyłem w zawieszenie tego cholerstwa na choince (choinka ma ze 6 m). Ponoszę koszty energii elektrycznej. O koszcie gruntu nie wspomnę.
A ludzie co? Przechodzą obok. Patrzą sobie i się uśmiechają. Nawet dzieciom pokazują. Ale PŁACIĆ... nie chcą. Prosiłem grzecznie. Tłumaczyłem. Że święta, i że to w naszym wspólnym interesie. Ale ZŁODZIEJE nie chcą płacić.
Szukam poparcia. Może uda się wprowadzić prawo zmuszające wszystkich do płacenia za oglądanie MOJEJ choinki. Przecież ja z czegoś muszę żyć... Koszty ponoszę... Mogę się podzielić zyskami z jakąś korporacją, która skutecznie stworzy moje prawa (do godziwego zarobku za ciężką i dającą radość innym pracę) i będzie ich broniła.
Później może udałoby się przeforsować opłatę za fajerwerki w Sylwestra. Ile ja kasy na nie wydałem... Zdrowie narażałem... Sąsiedzi płacić nie chcą. A w oknach o północy to ich głowy widziałem.
W tym roku na święta choinkę w ogródku przyozdobiłem lampkami. Zainwestowałem w lampki (kupa kasy...), masę wysiłku włożyłem w zawieszenie tego cholerstwa na choince (choinka ma ze 6 m). Ponoszę koszty energii elektrycznej. O koszcie gruntu nie wspomnę.
A ludzie co? Przechodzą obok. Patrzą sobie i się uśmiechają. Nawet dzieciom pokazują. Ale PŁACIĆ... nie chcą. Prosiłem grzecznie. Tłumaczyłem. Że święta, i że to w naszym wspólnym interesie. Ale ZŁODZIEJE nie chcą płacić.
Szukam poparcia. Może uda się wprowadzić prawo zmuszające wszystkich do płacenia za oglądanie MOJEJ choinki. Przecież ja z czegoś muszę żyć... Koszty ponoszę... Mogę się podzielić zyskami z jakąś korporacją, która skutecznie stworzy moje prawa (do godziwego zarobku za ciężką i dającą radość innym pracę) i będzie ich broniła.
Później może udałoby się przeforsować opłatę za fajerwerki w Sylwestra. Ile ja kasy na nie wydałem... Zdrowie narażałem... Sąsiedzi płacić nie chcą. A w oknach o północy to ich głowy widziałem.
Przyłączam bloga do globalnego krzyku:
Polska ma podpisać ten traktat 26 stycznia. Napisz do sejmu, prezydenta na prezydent.pl, posła, na którego głosowałeś. Zaprotestuj przeciw ACTA. Jeśli zostanie przyjęta przez Polskę ucierpią zarówno małe jak i duże serwisy, a także np. odtwarzacze filmów takie jak VLC. Więcej o ACTA tutaj.
Jutro o 16.00 (24 stycznia 2012) pod Urzędem Marszałkowskim we Wrocławiu odbędzie się manifestacja. Kolejna w środę (25 stycznia) o 18.00 w tym samym miejscu. We wtorek będę dopiero od 17.00 ale w środę zgłaszam się od początku. Czas wyjść na ulice.






