Dziś kolej na nerdowski wpis. Jutro ruszam z nową kampanią więc warto wrzucić trochę świeżego mięska do Interioru. Tym razem do miksera wpadły Borgi, Krasnoludy, Niesamowita Nauka, mrówki i kilka inspiracji z bloga o Underworld Kingdom.
Cyfronów wrzuciłem również do podręcznika, który dorobił się nowej okładki i poprawki kilku literówek. Jeżeli jesteś casualem, który jakimkolwiek sposobem, dotarł do tego zdania to już zapewne wiesz, że lepiej sobie odpuścić dalszą lekturę i zająć się czymś poważniejszym.
środa, 27 kwietnia 2011
wtorek, 19 kwietnia 2011
B jak Brzychwau – miejski minimoduł
Kolejny nerdy wpis dotyczący Savage Worlds i mojego uniwersum Interior. Po niewielkich modyfikacjach, ten miejski moduł, nada się do dowolnej gry fantasy. Tekst w formie pdf zamieściłem w boxie. Jeśli jesteś casualem, co nie za bardzo zrozumiał pierwsze dwa zdania, które napisałem to polecam zajrzeć na fejsa... będziesz zdrowszy.
Brzychwau to średniej wielkości miasteczko utrzymujące się przede wszystkim z wydobycia węgla. Osada jest położona nieopodal pasma górskiego. Kompanie, gildie i cechy górnicze tego regionu eksploatują złoża położone blisko powierzchni, jak i te w głębinach skorupy Interioru.
Brzychwau to średniej wielkości miasteczko utrzymujące się przede wszystkim z wydobycia węgla. Osada jest położona nieopodal pasma górskiego. Kompanie, gildie i cechy górnicze tego regionu eksploatują złoża położone blisko powierzchni, jak i te w głębinach skorupy Interioru.
środa, 13 kwietnia 2011
Bad movie: Cowboys & Aliens
Wiecie, że lubię złe filmy? Wiecie. Ale nie macie pojęcia, że lubię również nieprzyzwoicie drogie, złe filmy, a Cowboys & Aliens wygląda właśnie na taki. Drogie efekty, Harrison Ford, Daniel Craig, Trzynastka (dla niehausowców Olivia Wilde) i opowieść o inwazji kosmitów na Arizonę gwarantuje bardzo powierzchowną i odmóżdżającą rozrywkę.
Fabuła jest płytka jak kałuża w lipcu. Przyjezdny oprych, Jake Lonergan (Daniel Craig) wpada w tarapaty w jednym z wielu miasteczek na Dzikim Zachodzie. Jego głowy pragnie porucznik Dolarhyde (Harrison Ford), który to bardzo szybko dobiera się do skóry Jake'a. W tej chwili triumfu prawa nad kozaczeniem nagle... Marsjanie atakują! Ihaa! W walce przeciwko najeźdźcą stanie obok Jake'a i porucznika, powabna Ella (Olivia Wilde). Czego chcieć więcej od Bad Movie?
Fabuła jest płytka jak kałuża w lipcu. Przyjezdny oprych, Jake Lonergan (Daniel Craig) wpada w tarapaty w jednym z wielu miasteczek na Dzikim Zachodzie. Jego głowy pragnie porucznik Dolarhyde (Harrison Ford), który to bardzo szybko dobiera się do skóry Jake'a. W tej chwili triumfu prawa nad kozaczeniem nagle... Marsjanie atakują! Ihaa! W walce przeciwko najeźdźcą stanie obok Jake'a i porucznika, powabna Ella (Olivia Wilde). Czego chcieć więcej od Bad Movie?
wtorek, 12 kwietnia 2011
A jak Aintiram
Wygląda na to, że uda mi się skompletować crew do grania. Postanowiłem więc dopisać trochę mięska do Interioru. Zacznę publikować posty w formie „od A do Z”, tak jak robi to Omlet na swoim Underworld Kingdom. Będą to raczej drobne elementy – takie wisienki na torcie. W głównej konstrukcji gry, nie mam na razie zamiaru grzebać. Chcę również zostawić tyle przestrzeni aby można było spokojnie konwertować te pomysły do swoich kampanii (choć akurat pierwszy wpis jest dość ściśle powiązany z moim uniwersum).
piątek, 8 kwietnia 2011
Interior – setting weird fantasy
Minął niecały rok odkąd zamieściłem pierwszą wersję Interioru na tym blogu. Od tego czasu udało mi się poprowadzić w tym setingu tylko 10 sesji. Potem proza życia nie dała pograć. Dziś przymierzam się do kolejnego powrotu do sandoboxa i refreshuję pdfa ze swoim uniwersum. Poprawiłem te błędy, które udało mi się wychwycić, rozbudowałem wszystkie rozdziały i podrozdziały, dopisałem część o kosmologii i dorzuciłem wiele smaczkoof i zachaczkoof. Pojawiły się również "grafiki", wrzuciłem totalnie 4fun zwyczajne wordowskie cliparty :) Jak na shitową produkcję przystało jest i shitowy dizajn :P
Osoby, które już czytały zapraszam do odświeżenia sobie Interioru, a pozostałym życzę dużego dystansu przy czytaniu. Kolejna wersja book jeden wie kiedy. Download pliku poniżej lub w boxowej ramce.
piątek, 24 września 2010
Interface Zero
Co wyjdzie ze skrzyżowania Neuromancera, Czarnych Oceanów i Blade Runnera? Gra Fabularna Interface Zero. Przynajmniej dla mnie te trzy tytuły są tam najbardziej widoczne, choć pewnie żaden z autorów IZ Dukaja nie czytał. Odkąd ściągnąłem parę miesięcy temu betę, ślinię się na samą myśl o tej grze. Od lat czekam na tytuł, który godnie zastąpi moją pierwszą RPGową miłość czyli CP2020. Ta gra była dla mnie zawsze numero uno jeżeli chodzi o klimat i grywalność. Szkoda, że moja ekipa tak słabo czuła cybera i MG dał za wygraną po kilku miesiącach. Kartę postaci mojego snajpera z Night City mam gdzieś do dzisiaj. Głupi też byłem, że się nie wziąłem od razu za prowadzenie tej gry tylko dryfowałem to po Starych i Mroku Światach.
środa, 22 września 2010
Obsidian Portal
Znów nerdowski wpis, jakoś nie mam ostatnio serca do komentowania rzeczywistości.
Kilka tygodni temu, Borejko na swoim blogu, wspomniał o Obsidian Portal - platformie do grania przez sieć, na zasadzie wykorzystania mechanizmów wiki. Udało mi się znaleźć jeszcze lepsze zastosowanie dla tej platformy. Rozpisuję na niej wszystkie szczegóły i wątki jakie są generowane w aktualnej kampanii, którą prowadzę na Savage Worlds w moim autorskim settingu. Sprawdza się doskonale, zresztą możecie to ocenić sami.
W tej chwili zostało już jedynie wklepać postaci graczy i będzie praktycznie komplet materiałów na najbliższą sesję. Resztę będę dopisywał na bieżąco. Strasznie ułatwia to pracę nad rozbudowaną, wielowątkową kampanią w oldschoolowym stylu. Większość materiałów generuję poprzez narzędzia, o których wspominałem dwie notki temu, pozostaje mi więc jedynie interpretacja i wklepanie w Obsidian Portal. Strasznie mi się spodobała ta forma prowadzenia materiałów dla kampanii.
Kilka tygodni temu, Borejko na swoim blogu, wspomniał o Obsidian Portal - platformie do grania przez sieć, na zasadzie wykorzystania mechanizmów wiki. Udało mi się znaleźć jeszcze lepsze zastosowanie dla tej platformy. Rozpisuję na niej wszystkie szczegóły i wątki jakie są generowane w aktualnej kampanii, którą prowadzę na Savage Worlds w moim autorskim settingu. Sprawdza się doskonale, zresztą możecie to ocenić sami.
W tej chwili zostało już jedynie wklepać postaci graczy i będzie praktycznie komplet materiałów na najbliższą sesję. Resztę będę dopisywał na bieżąco. Strasznie ułatwia to pracę nad rozbudowaną, wielowątkową kampanią w oldschoolowym stylu. Większość materiałów generuję poprzez narzędzia, o których wspominałem dwie notki temu, pozostaje mi więc jedynie interpretacja i wklepanie w Obsidian Portal. Strasznie mi się spodobała ta forma prowadzenia materiałów dla kampanii.
niedziela, 12 września 2010
Occulta #1
Poniższy APek jest absolutnie hermetycznym tekstem i jeśli nie grałeś lub nie siedzisz mocno w tekstach o retrogamingu to niestety istnieje duża szansa, że nie zrozumiesz o co tutaj chodzi. Powodzenia w dekodowaniu tego bełkotu ;)
Nadal mam piasek w oczach (eufemizm na zmęczenie) po wczorajszej sesji i spisywanie tej historii wymaga ode mnie nie lada wysiłku. Pierwszy raz od dobrych 5-6 lat prowadziłem od 19.00 do 3.00 w nocy. Nie zdawałem sobie sprawy, że to jest takie męczące. Jak ja kiedyś dawałem radę?
Sesja była przygotowana dla kompletnie nowej ekipy, której staż RPGowy wahał się od roku do sześciu lat. Wszyscy gracze byli ode mnie młodsi jakąś dekadę, tak więc było to dla mnie również wyzwanie "pokoleniowe". Myślę, że wyszło ok, acz mam co do sesji kilka zastrzeżeń. Ale o tym później.
Nadal mam piasek w oczach (eufemizm na zmęczenie) po wczorajszej sesji i spisywanie tej historii wymaga ode mnie nie lada wysiłku. Pierwszy raz od dobrych 5-6 lat prowadziłem od 19.00 do 3.00 w nocy. Nie zdawałem sobie sprawy, że to jest takie męczące. Jak ja kiedyś dawałem radę?
Sesja była przygotowana dla kompletnie nowej ekipy, której staż RPGowy wahał się od roku do sześciu lat. Wszyscy gracze byli ode mnie młodsi jakąś dekadę, tak więc było to dla mnie również wyzwanie "pokoleniowe". Myślę, że wyszło ok, acz mam co do sesji kilka zastrzeżeń. Ale o tym później.
wtorek, 7 września 2010
City w stylu "oldschool"
Nerdowski wpis więc drogi casualu, raczej nie przebrniesz.
Poniższy tekst jest zbiorem prostych narzędzi do rozgrywania przygód w miastach według metody retrogamingowego RPG, która kilkakrotnie była już przywoływana na tym blogu. Po części są to narzędzia znane z sandboxa, a resztę oparłem na swoich doświadczeniach z Sagi do Wampira: Maskarady oraz sesjach CP2020.
W sobotę uruchamiam nową ekipę i umówiłem się z nimi, że zaczynamy w dobrze zarysowanym mieście, które ma spory potencjał i może stanowić tło dla kilku pierwszych sesji. Samo sandboxowanie zostanie ruszone po "dotarciu" się z MG (czyli mną) i SWEPLem. Trochę mi czasu zajęło wymyślenie jak uniknąć skrypterstwa i stworzenie fajnych narzędzi do sesji w stylu City. Skupiłem się na prostym systemie generowania powiązań i relacji, które mogą pomagać bądź przeszkadzać w interesach, zarówno NPCów jak i PC. Mam zamiar oprzeć ciężar sesji na wątkach mocno osadzonych w bieżących wydarzeniach miasta, jego zakulisowym życiu i konfliktach pomiędzy organizacjami. Wszystko oczywiście w duchu improwizacji.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






